XI Biesiada z Rozrywką - Łazy 2008

 

Oto i 3. biesiada współorganizowana przez nasz klub z redakcją "Rozrywki". To wielka radość z możliwości przeprowadzenia kolejnej ogólnopolskiej imprezy szaradziarskiej na Pomorzu Zachodnim, szansa na kilka dni wspólnych zabaw szaradziarskich i nie tylko, no i duma z powierzenia kolejny raz jednej z najważniejszych imprez w kalendarium miłośników rozrywek umysłowych. Jak się później dowiedzieliśmy, udało nam się w ten sposób dorównać w ilości organizowanych biesiad najlepszemu do tej pory toruńskiemu "Sfinksowi", który zwykł je organizować pod naszym nosem w Rowach niedaleko Słupska.

uczestnicy biesiady
fot.: Tradycyjne zdjęcie grupowe, które każdy biesiadnik dostawał na pamiątkę przezd wyjazdem

Od początku inmprezy sprzyjał nam los, ponieważ przez 3 dni (a niektórzy jeszcze dłużej) mieliśmy rewelacyjną upalna pogodę, odciągającą nieco od wysiłku intelektualnego. Pewne z kłopoty z dojazdem zostały zrekompensowane pobytem w uroczej miejscowości, wolnej od weekendowego najazdu spragnionych słońca tubylców. Bliskość morza, smażalnie serwujące świetne rybne dania, wprowadziły wiele osób w doskonały nastrój towarzyszący nam w dzień i w nocy ;))

Oto ostatnie chwile przed rozpoczęciem imprezy:

1
Klubowicze pod banerem imprezy ...
2
...przygotowanym przez Ludwika Mazura
3
i plac
boju ;))
4
Uczestnicy rozstawieni pod ścianą (a raczej oknem)
5
... a klub trafił do kąta
6
Redakcja siedzi (jaki i inni)
7
Polo...ups XI Biesiadę czas zacząć - ogłoszenia parafialne
8
Każdy biesiadnik myśli jak ładnie się zaprezentować
9
...a niektórzy nie muszą,
bo są bardzo znani ;)

Na piątek zaplanowano uroczystą kolację, autoprezentację biesiadników no i lekkostrawne łamanie głowy klubu "Diagram" Koszalin.

Na dobry początek klub przygotował trzy "niezobowiązujące", zabawowe konkursy.

Największą radość wzbudziła "Opowieść o kurniku" autorstwa Anny Bokoty, podczas której osoby o wyznaczonych rolach "lisa", "kury", koguta", "indyka", "psa Burka" i "gospodarza" po usłyszeniu swojej postaci musiały obiec rząd krzeseł na których siedziała cała drużyna. Każde najszybsze obiegnięcie dawało drużynie punkty. Po jednej stronie krzeseł zasiadła redakcja Rozrywki wspomagana przez Małgosię Wołc, a po drugiej reszta świata. Zabawy było co nie miara, gdyż uczestnicy podeszli zarówno ambitnie, jak i z sercem do wyścigu. Zwycięzcą okazała się redakacja "Rozrywki", bo przecież zgrany zespół jest ważniejszy od gwiazdorskiej obsady ;))

Kolejne konkursy coraz bardziej nawiązywały do szaradziarskiej tematyki spotkania. W "Łańcuszkowym konkursie" kolejni gracze musieli wymyślić wyrazy, które rozpoczynały się minimum 3. literami kończącymi słowo podane przez porzednika. I tak zaczęło się od słowa "Łazy" potem podano "azymut", dalej "mutrę"... Dość długo trwało budowanie łańcuszka. Uczestnicy wychodzili nieraz z bardzo karkołomnych wyrazów. Zwyciężczynią została Julita Piotrowska.

Ostatni piątkowy konkurs "Szaradziarska wolnoamerykanka" polegał na budowaniu piramidki z podanego słowa - bazy. Podczas konstrukcji wszystkie chwyty były dozwolone: użycie metagramu, anagramu, plus jedna litera. Do konkursu stanęły dwie drużyny dodające sobie na zmianę po literze. Ze słowa "Łazy" powstały "płazy", itd.

wolnomerykanka
fot.: Wręczanie nagród za wygranie "Wolnomerykanki szaradziarskiej"
Laureaci: Marzena Szymanowska, Miachał Okurowski, Danuta Kwaszczyńska, Adam Skowroński, Zdzisław Jagodziński

Konkurs był mniej medialny (wewnętrzne ciche narady członków drużyn), no i ze względu na dość późną porę rozgrywania budził mniej emocji wśród biesiadników zmęczonych podróżą, którzy marzyli o tańcach i swawoli ;)) z czego słynie wielu wytrawnych biesiadników.

10
12
13
14
15
15
16
17
18

A następnego dnia czekało nas mnóstwo turniejów i konkursów:

- "Szaradziarskie fintifluszki"

Wszyscy uczestnicy byli pełni uznania dla wielkiego profesjonalizmu konkusu przygotowanego przez Leszka Rydza. Świetne zadania - drobiażdżki szaradziarskie - (zgodnie z tematem konkursu), nie pozwalające się nudzić przez prawie 1,5 godziny. Wzorowe przygotowanie i przeprowadzenie oraz cała gama nagród dla 20 pierwszych uczestników, łącznie ze specjalnie przygotowaną na tą okazję statuetką sowy dla zwycięzcy - Marcina Zielińskiego.

fintifluszki Lechu

A tak na marginesie warto wspomnieć, że turniej Leszka Rydza wcale nie był nie na miejscu na imprezie współorganizowanej przez koszaliński klub. Gdyby jego rodzice nie przeprowadzili się do Głogowa, Leszek byłby pewnie teraz gwiazdą Diagramu ;)))

- Wielki Turniej Rozrywki

20
44
45
46
47
48
49
54
57

- Zadania Diagramowe

56

Konkursy wymienione do tej pory polegały na wypełnianiu specjalnych jednodniówek przygotowanych przez organizatorów, więc nie wymagają specjalnego omówienia. Ograniczmy się więc do prezentacji zadowolonych szaradzistów, szalejących w swoim żywiole.

- Belgijka krzyżówkowa

Belgijka krzyżówkowa to konkurs oparty w swoich założeniach na grze w scrabble i był skierowany do szaradzistów układających krzyżówki, choć oczywiście każdy mógł spróbować w nim swoich sił. Porównanie umiejętności graczy odbywa się poprzez układanie przez wszystkich uczestników słów z identycznego zestawu 11. liter (jak przystało na numerację biesiady). Każdy otrzymuje punkty za "swoje" ułożone słowo, jednak na planszę wpisuje się najlepszy wymyślony wyraz, a następnie dolosowuje się kolejne litery, aż do wyczerpania woreczka (100 liter). Wynik punktowy obliczano mnożąc sumę punktów za poszczególne literki przez długość całego słowa. Oczywiście każdy nowy wyraz musiał krzyżować się z już położonymi słowami, a dodatkowy warunek wymagał, aby zmieścić się na zadanym polu o wymiarach 12x19. Aby usprawnić konkurs rolę oceniających poprawność pozostawiono graczom - sąsiadom przy stoliku.

51
59
60

Juz pierwszy najlepszy ruch wywołał duże zaskoczenie, ponieważ Janina Smółka, która nie zajmuje się układaniem krzyżówek znalazła słowa "TELEFILM" warte 128 pkt, podczas gdy ostateczny zwycięzca - Waldemar Marciniak - dostał tylko 60 za wyraz "LUDZIE". W ostatecznej klasyfikacji liczyła się jednak systematyczność w wykładaniu wysoko punktowanych słów.

- Mistrzowstwa w szaradziarską piłkę nożną

Kolejny konkurs, to także propozycja literowej zabawy towarzyskiej, która spodobała sie do tego stopnia, że pochlebnie oceniono ją potem na forum szaradziarskim "Gazety Wyborczej", a nawet ktoś wykorzystał ją w pracy z młodzieżą. Zasady są następujące: na prostokątnej kratownicy o wymiarach 11x22 kratek (lub wg uznania ;))) zaznaczamy na krótszych bokach bramki o szerokości 3. pól. Rozpoczynając od środka "boiska" gracze wpisują na przemian wyrazy biegnące w jednej linii prostej, ukośnej (wyjątkiem jest odbicie się "piłki" od bandy pod kątem 45 stopni). Ostatnia litera z jednego strzału jest pierwszą kolejnego - należącego do przeciwnika. Do każdej kratki wpisuje się po jednej literze. Jeżeli nie da się ułożyć słowa od ostatniej litery można użyć 2 ostatnich, 3, itd... Litery wpisane przez zawodników zostają na planszy do końca meczu, ale można je wykorzystywać wielokrotnie. zadanie polega na strzeleniu gola, tzn, wjechaniu ze swoim wyrazem w bramkę przeciwnika. Po golu następuje wznowienie od środka planszy.

Turniej rozegrano systemem pucharowym, a w finale spotkało się dwóch panów Chylewskich, zupełnie niespokrewnionych ze soba. Andrzej Chylewski pokonał Mariana Chylewskiego i zdobył statuetkę piłkarza, wraz z pamiątkowym dyplomem.

... po których było ognisko i relaks...

67
68
70
64
66
72
76
64
74

a na zakończenie ..zielona noc połączona z Karaoke.

W niedzielę pozostało nam tylko ogłosić wyniki konkursów .... (wszystkie wyniki można obejrzeć tutaj w PDF )

prof. Morawski
Gościem honorowym pożegania
był prof. Tadeusz Morawski, który z pasją tropi i tworzy palindromy.

... odbyć ostatni spacer nad morze i ostatnie rozmowy z przyjaciółmi z całej Polski. Trzy wspaniałe, niezpomniane dni zostaną na zawsze w naszej pamięci. Wszyscy uczestnicy jak zwykle obiecują sobie że muszą za rok spotkań się ponownie na kolejnej biesiadzie. Czekamy z niecierpliwością na wybór miejsca ;))